W Domu Kultury w Olkuszu spotkała się młodzież z liceów, by rozmawiać o tym, czego brakuje im w mieście. My, seniorzy, zostaliśmy zaproszeni jako obserwatorzy. Młodzi mówili o braku miejsc pracy w sektorze IT, słabej ofercie rozrywkowej i problemach z komunikacją do Krakowa.
Słuchaliśmy ich z uwagą i… lekkim smutkiem. Bo ich problemy są lustrzanym odbiciem naszych lęków. My chcemy mieć ich blisko siebie, oni chcą się rozwijać. Olkusz musi stać się sypialnią Krakowa w dobrym tego słowa znaczeniu – z szybką koleją i ofertą kulturalną, która zatrzyma tu kreatywnych ludzi. Jeśli nie stworzymy im warunków, nasze miasto stanie się wielkim domem spokojnej starości. A my przecież chcemy widzieć życie na placach zabaw, a nie tylko w kolejkach do lekarza.

