11 listopada w Książu Wielkim obchody Narodowego Święta Niepodległości rozpoczęły się od zbiórki i uformowania korowodu, potem była Msza w intencji Ojczyzny w kościele pw. św. Wojciecha (o 9:30), złożenie kwiatów przy pomnikach oraz dalsza część uroczystości w Zespole Szkolno-Przedszkolnym.
To jest właśnie ten rodzaj świętowania, który dla seniorów ma szczególne znaczenie: bez nadęcia, ale z godnością. W małej gminie każdy zna kogoś, kto niesie sztandar, śpiewa w chórze, pomaga ustawić krzesła. I dzięki temu wspólnota nie jest hasłem – jest praktyką.
Warto jednak zadać sobie pytanie: co zostaje po uroczystości? Bo patriotyzm, jeśli ma mieć sens, musi schodzić na ziemię: do troski o szkołę, o drogi, o seniorów, o młodych, którzy wyjeżdżają. Seniorzy często pamiętają, że wolność kosztuje. Dziś jej „kosztem” bywa obojętność – kiedy ludzie nie chodzą na wybory, nie interesują się budżetem, nie pytają o decyzje.
Może więc w przyszłym roku obchody mogłyby mieć mały dodatek: punkt informacyjny o sprawach gminy, dyżur radnego, tablicę „co możemy zrobić razem”. Bo jeśli świętujemy wolność, to uczmy się z niej korzystać: rozmawiać, pytać, działać. W Książu Wielkim potencjał jest duży – i widać go właśnie w takich dniach.

