Miechów pamięta swoich ludzi: wieczór, który uczy czułości do historii

14 listopada w miechowskiej bibliotece odbyła się wieczornica „Ocalić od zapomnienia – wspomnienie o mieszkańcach Miechowa”. Zapowiadano ją jako spotkanie z fotografiami, opowieściami i pamięcią o tych, którzy współtworzyli tożsamość miasta.

Dla seniorów to szczególny rodzaj wydarzenia: my często nosimy w sobie „żywe archiwum” – nazwiska, twarze, historie domów, zakładów pracy, dawnych sklepów, nauczycieli. I nagle okazuje się, że to, co wydawało się zwykłym wspomnieniem, jest ważnym dokumentem społecznym. Wieczornica w bibliotece ma więc znaczenie większe niż kulturalne: to lekcja wspólnoty.

W czasach, gdy wszystko jest szybkie i głośne, takie spotkania uczą uważności. Młodzi mogą zobaczyć, że miasto nie wzięło się „z niczego”. Że ma ludzi, którzy budowali je codzienną pracą, troską o sąsiada, działalnością społeczną. A starsi dostają sygnał: „Twoja pamięć jest potrzebna”. To działa terapeutycznie – bo samotność seniora często zaczyna się od poczucia, że nikt już nie słucha.

Warto pójść krok dalej: stworzyć lokalną „mapę pamięci” – zbierać nagrania, zdjęcia, wspomnienia w wersji audio, żeby nie zniknęły wraz z pokoleniem. Biblioteka jest do tego idealnym miejscem. Pamięć nie jest luksusem. Jest fundamentem, na którym buduje się odpowiedzialne decyzje tu i teraz.

Przewijanie do góry