Na 29 grudnia 2025 zwołano sesję Rady Miasta i Gminy Książ Wielki. Dla wielu mieszkańców brzmi to jak coś odległego: „rada sobie obraduje”. Tylko że to właśnie na sesjach zapadają decyzje, które później widzimy w praktyce – w planach remontów, w tym, czy jest pieniądz na kulturę, na drogi, na świetlicę, na pomoc społeczną.
W małych gminach polityka jest najbardziej namacalna. To nie są spory o wielkie ideologie, tylko o sprawy bardzo przyziemne: czy autobus przyjedzie, czy lampy będą świecić, czy będzie komu pomóc starszym w zimie, gdy przyjdą mrozy. Dlatego nawet jeśli nie mamy zwyczaju „interesować się”, warto choć raz zajrzeć do porządku obrad albo obejrzeć transmisję. Nie po to, by się denerwować, tylko by rozumieć, jak działa nasz samorząd.
Słyszę czasem: „a co ja mogę?”. Możemy więcej, niż nam się wydaje. Możemy pytać, pisać wnioski, rozmawiać z radnym z naszego okręgu, pilnować spraw, które dotyczą naszej ulicy czy sołectwa. Demokracja lokalna nie jest od święta – ona jest od codzienności. A codzienność, jak wiemy, potrafi być wymagająca.

